Strefa klienta

Zapomniałeś hasła?

Strefa pracownika

Komentarz rynkowy - sierpień 2016

09 października 2016

Kilka spółek z indeksu mWIG40, sporo ważącym w tym indeksie, pokazało dobre wyniki, i to zachęciło inwestorów do ich kupowania, windując indeks. Ze względu na brak takich pozytywnych niespodzianek wśród dużych spółek, najistotniejszy WIG20 stał w miejscu, przyczyniając się do niezbyt dobrego rezultatu szerokiego indeksu WIG. Przez większość sierpnia zyskiwały też obligacje skarbowe, ale końcówka te zyski zjadła. W Polsce zaczynają przeważać obawy o budżet, dane gospodarcze oraz rating. To ostatnie wyjaśni się już w tym tygodniu, bowiem Moody’s wypowiada się w sprawie oceny inwestycyjnej już 9 września.

Rynek surowcowy

Zaczynając miesięczne podsumowanie od szeroko pojętego rynku surowcowego, chcielibyśmy rozpocząć od rynku złota. Sierpień niestety nie należał do dobrych miesięcy z punktu widzenia posiadaczy kruszcu, gdyż jego cena w tym czasie spadła 60 dolarów za uncję. Spadek cen wywołany został wzrostem obaw o wzrost stóp procentowych w USA. Naszym zdaniem rynek ten w długim terminie wykazuje solidne fundamenty wzrostu, zatem nie rezygnowalibyśmy z aktyw opartych o cenę złota w portfelu. Ropa naftowa z kolei kierowała się niemal cały miesiąc na północ, co było wynikiem kilku czynników. Po pierwsze, ustalenia w gronie OPEC pozwoliły na oddech producentom tego surowca, a po drugie, światowa aktywność gospodarcza nie wygląda najgorzej. Mimo spowolnienia dynamiki wzrostu w II kwartale tego roku w USA, wciąż członkowie Fed pozostają bardzo optymistyczni co do jej przyszłości. Miedź w tym czasie zniżkowała, co jest prawdopodobnie efektem wyprzedaży nadmiaru zapasów miedzi w Chinach, ciążąc cenom na całym globie. Surowce rolne również mogą pochwalić sie jednolitą tendencją spadkową w sierpniu. Jest to wynik pozytywnych danych z globalnej produkcji oraz sprzyjającej pogody w USA, która wskazuje na bardzo obfite plony soi oraz kukurydzy w sezonie 2016/17. Pszenicą obrodziło z kolei w Rosji oraz Ukrainie, przez co jej ceny spadają już niemal od kilku miesięcy. Reasumując, sierpień nie był najlepszym miesiącem do inwestycji na rynku surowcowym, gdyż poza ropą naftową, zdecydowana większość z nich obrała kierunek spadkowy.

Rynek kapitałowy

Sierpień był dobrym miesiącem dla rynku akcji. Niewielki wzrost zanotowały rynki amerykańskie, ale to wystarczyło do kolejnego ustanowienia rekordu wszechczasów przez indeks S&P500. Większe, kilkuprocentowe wzrosty notował niemiecki DAX, tutaj jednak nie ma wciąż mowy o biciu rekordów – indeks jest jeszcze daleko od swoich maksimów z poprzedniego roku. Podobnie WIG – również urósł o małe kilka procent, ale i tak jest na relatywnie niskim poziomie. Ciążą mu duże spółki, które po pierwsze są politycznie obciążone i kwestia korzystnego dla banków rozwiązania sprawy frankowej niewiele tak naprawdę pomaga, po drugie nie pokazały dobrych wyników kwartalnych. Odwrotnie średnie – tutaj wyniki spółek takich jak CD Projekt, Amrest czy Ciech były bardzo dobre i to pociągnęło indeks wyraźnie do góry. Licząc od tegorocznego dołka to wzrost przekracza już 20%. Podobnie zachowują się małe spółki. Aktualnie największym ryzykiem krótkoterminowym jest potencjalna obniżka ratingu Polski przez Moody’s 9 września. Jest to decyzja prawdopodobna, ale wcale nieprzesądzona. Natomiast prawdziwym problemem jest zbliżający się moment kolejnej podwyżki stóp procentowych w USA. Na takim rynku jak Wall Street wcale nie zakończy to trendu wzrostowego, ale dla rynków wschodzących będzie to negatywny czynnik, gdyż spowoduje odpływ kapitału z co bardziej ryzykownych aktywów. Dlatego też dalej unikać należy dużych polskich spółek. Hossa może trwać na rynkach rozwiniętych oraz na polskich średnich i małych spółkach, nie tak wrażliwych na globalne preferencje co do alokacji kapitału. Uwaga jednak na korektę ostatnich dwumiesięcznych wzrostów – możliwe, że małe i średniej spółki takową zaliczą.

Rynek długu

Na rynku długu było w sierpniu względnie stabilnie, chociaż końcówka tego miesiąca już na polskich obligacjach skarbowych była bardzo nerwowa. Generalnie zauważyć można lekko rosnącą tendencję na obligacjach 10-letnich niemieckich czy amerykańskich. Te drugie dyskontują potencjalną podwyżkę stóp. Niemieckie, nawet lekko rosnąc, wciąż utrzymują rentowności poniżej 0%. Z kolei polskie 10-latki zyskały tylko trochę, kończąc miesiąc rentownością w okolicach 2,80%. Potwierdza się, że w obliczu zbliżającej się podwyżki stóp w USA (wrzesień lub grudzień) kapitał bardziej wypływa z rynków wschodzących. Dodatkowo Polska ma problem z potencjalną obniżką ratingu przez Moody’s, który wypowiadał się niezbyt korzystnie o sytuacji politycznej i budżetowej w Polsce. I faktycznie, projekt budżetu na 2017 r., zakładający deficyt 2,9% przy wzroście gospodarczym nawet 3,6%, został odebrany jako bardzo ryzykowny w kwestii przekroczenia 3% progu deficytu do PKB. Nie na wiele zdają się zapewnienia ministra Morawieckiego o tym, że poziom ten jest bezpieczny. W dłuższej perspektywie na korzyść obligacji skarbowych w Polsce działać może fakt, że RPP może być coraz bardziej gołębia (słabe dane z Polski) i rozważać coraz mocniej obniżkę stóp procentowych. Nie zrobi tego jednak szybko, tymczasem jeśli FOMC podwyższy stopy we wrześniu, rentowności pójdą w górę nawet do 3%. Jeśli tego nie zrobi to jest szansa na powrót bliżej 2,60%.

Rynek walutowy

Dzięki umiarkowanej decyzji Kancelarii Prezydenta ws. kredytów frankowych, z polskiego sektora bankowego ściągnięto ryzyko, które odstraszało głównie zagranicznych inwestorów. Tym samym powzięta decyzja doprowadziła do silnej aprecjacji polskiego złotego, który z poziomu 4,50 umocnił się aż do okolic 4,26 względem euro. Tym samym, silna aprecjacja nie ominęła złotego do dolara amerykańskiego, któremu jednocześnie pomagał rosnący eurodolar. Stąd od szczytu do minimum PLN do USD umocnił się aż o 35 groszy. W przypadku samego zainteresowanego czyli franka szwajcarskiego, umocnienie również miało bardzo wyraźny charakter, choć nie na tyle aby odwrócić istotnie niekorzystną relację wartości nieruchomości do wysokości kredytu w przeliczeniu na polskie złote. Z końcem sierpnia widzieliśmy jednak powrót franka do wyższych poziomów, co naszym zdaniem będzie powtarzać się jeszcze wiele razy w przyszłości. Funt Szterling w tym samym czasie także zaliczył poważne osłabienie względem złotego, z poziomu 5,20 do 4,90. Fakt ten potęgowała również lipcowa decyzja Brytyjczyków o wyjściu z EU. Obecnie właśnie we wspomnianym funcie widzimy największy potencjał do aprecjacji, gdyż jak wskazują najnowsze dane z brytyjskiego gospodarki, póki co koniunktura silnie nie spowolniła. Sama decyzja wyjścia jeszcze zabierze sporo czasu a przy tym wiele scenariuszy jest jeszcze możliwych. Dlatego nominujemy funta jako walutę, która niesie ze sobą największy potencjał wzrostu. Na pozostałych parach jak przykładowo eurodolar, nieustannie znajdujemy się w przedziale 1,10 -1,15 z którym w sierpniu rynek nie zdołał sobie poradzić. Nie wygląda na to aby sytuacja ta w krótkim terminie mogła ulec zmianie.


Zespół analiz Axper Finance
 

następny: Komentarz rynkowy - październik 2016

poprzedni: Raport specjalny: Propozycja frankowa zaskoczyła wszystkich, za wyjątkiem kredytobiorców

« Wróć do kategorii

Umów się

na bezpłatne spotkanie z naszym doradcą