Strefa klienta

Zapomniałeś hasła?

Strefa pracownika

Emerytura

Dla wielu osób polski system emerytalny stanowi prawdziwą zagadkę. Płacą składkę emerytalną odnosząc wrażenie, że odkładają na własną emeryturę. To znaczy, że te pieniądze, które dzisiaj są im odbierane, wrócą do nich za kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Nic bardziej mylnego.

Niemal w całej Europie funkcjonują tzw. repartycyjne systemy emerytalne, oparte na obowiązkowym ubezpiecznieniu, mającym charakter umowy międzypokoleniowej (ang. pay as you go). Gwarantowaną przez państwo emeryturę dla wszystkich ubezpieczonych pracowników pierwszy wprowadził w 1880 roku kanclerz Niemiec Otto von Bismarck. Założenia były proste: młodzi i aktywni zawodowo z obowiązkowych składek finansują zapomogę dla starszych. Co istotne, prawo do emerytury nabywali pracownicy, którzy ukończyli 70 lat w czasach, kiedy średnia długość życia wynosiła jedynie 45 lat a pracę zawodową rozpoczynało się nierzadko w wieku kilkunastu a nie dwudziestu kilku lat, jak często ma to miejsce obecnie. Tym samym system Bismarcka miał wielu uczestników ale niewielu beneficjentów co sprawiało, że długie lata niewiele kosztował i pozostawał wydajny, nawet po obniżeniu w późniejszym okresie wieku emerytalnego do 65 lat.

Nieco inne podejście zaproponował w 1942 roku w Wielkiej Brytanii William Beveridge. Wysokość emerytury była na stałym poziomie a system finansowany był z podatków, a nie ze składek.

Dzisiaj w części krajów nadal funkcjonują systemy „podatkowe" gdzie świadczenie jest w jednakowej wysokości dla wszystkich uczestników systemu, w innych rozwinęły się systemy, będące kontynuacją systemu Bismarcka, gdzie wysokość świadczenia zależy od wysokości otrzymywanych w czasie pracy dochodów. Niezmiennie jednak charakter świadczeń oparty jest na umowie międzypokoleniowej i napotyka takie same wyzwania;

  • wydłużanie się oczekiwanej długości życia
  • problemy z dzietnością
  • niski wiek emerytalny

W dużym uproszczeniu, rosnąca liczba beneficjentów systemu a malejąca liczba uczestników finansujących system sprawia, że systemy emerytalne w całej Europie przechodzą kryzys.

W Polsce niemal do końca XX wieku funkcjonował wyłącznie model typowo bismarckowski - listonosz przynoszący emeryturę naszym dziadkom przynosił odprowadzoną chwilę wcześniej przez osoby pracujące składkę na Zakład Ubezpieczeń Społecznych. (Warto tutaj zauważyć, że ZUS oprócz emerytur ma obowiązek wypłacać również renty i zasiłki.) Mając na celu usprawnienie tego systemu w 1999 roku przeprowadzono reformę, która wprowadziła III-filarowy system repartycyjno-kapitałowy.

I filar jest obowiązkowy, niezmiennie oparty na umowie międzypokoleniowej i obsługiwany przez ZUS.

II filar jest kapitałowy i obowiązkowy dla wszystkich urodzonych po 1969 roku, a środki odprowadzane są do Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE), w których na ogólnych zasadach rynkowych pomnażają je Powszechne Towarzystwa Emerytalne (PTE).

III filar, w przeciwieństwie do poprzednich dwóch, nie jest obowiązkowy.

To, co nie uległo zmianie w wyniku reformy emerytalnej w 1999 roku to wysokość składki odprowadzanej do dwóch obowiązkowych filarów, którą ustawodawca pozostawił na poziomie 19,52% wynagrodzenia brutto, to, czego nie mogła zmienić to nieuchronność skutków procesów demograficznych, a to, o czym zaniechano poinformować społeczeństwo przy okazji reformy to kluczowe dla przyszłych świadczeń emerytalnych znaczenie dobrowolnego III filaru.

Proszę sobie wyobrazić, że w przyszłym miesiącu mają Państwo do dyspozycji połowę środków finansowych dostępnych w obecnym miesiącu... Niezbyt ciekawa perspektywa, prawda? W większości przypadków takie lub mniejsze świadczenia otrzymają osoby przechodzące w najbliższym czasie na emeryturę, a osoby uzyskujące świadczenia emerytalne za 20-30 lat wskutek zmian demograficznych będą mogły liczyć co najwyżej na 30% swoich ostatnich dochodów. W tej sytuacji odkładanie środków w ramach dobrowolnego III filaru nabiera zupełnie nowego znaczenia: środki te nie tylko nie będą stanowić dodatku do I i II filaru ale wręcz przeciwnie – będą fundamentem Państwa emerytury.

Obecnie to, jak naprawdę będzie wyglądać nasza emerytura zależy przede wszystkim od decyzji podjętych w wieku, kiedy jeszcze nie zaprzątamy sobie głowy starością. Łatwo jednak policzyć, że im wcześniej podejmiemy jakiekolwiek kroki w celu jej zabezpieczenia tym mniejsze będzie stanowić obciążenie dla naszego miesięcznego budżetu. Chcąc na przykład mieć dodatkowe świadczenia w wysokości 1.500zł przez 15 lat życia na emeryturze, potrzebujemy skumulować kapitał w wysokości 270.000zł, a zebranie tych środków w ciągu 30 lat jest dużo łatwiejsze niż zebranie tej samej kwoty w ciągu 10 lat.

Warto pamiętać, że nawet osoby mające 50, 55 czy więcej lat również powinny oszczędzać. Jest to o tyle łatwiejsze, że będąc w tym wieku są w stanie dokładniej określić swoje przyszłe potrzeby.

A czy są wśród Państwa przedsiębiorcy odprowadzający minimalną składkę w wysokości 1042,46zł? A czy wiedzą Państwo, że niezależnie od Waszych dzisiejszych dochodów przyszłe świadczenia emerytalne z dwóch obowiązkowych filarów obliczane będą jak dla osoby zarabiającej 2247,60zł na etacie? Jeżeli Wasza firma prosperuje, to właśnie teraz jest najlepszy czas, by wykazać się zapobiegliwością i zbudować samodzielnie dodatkowe zabezpieczenie w ramach III-go filaru.

W celu uzyskania szczegółowych informacji na temat możliwości dodatkowego zabezpieczenia emerytalnego, zachęcamy do kontaktu telefonicznego lub poprzez formularz kontaktowy na naszej stronie głównej – nasi Doradcy chętnie odpowiedzą na wszystkie Państwa pytania podczas bezpośredniego spotkania.

Umów się

na bezpłatne spotkanie z naszym doradcą